Ezoteryka

channeling, feng shui

Rok 2012

Niejaki pan Ajlaja Soprano, którego duchowość już dawno upadła nie raz powtarzał mi, że rok 2012 będzie tą datą, która na zawsze zmieni bieg historii. Nie obce mu były takie zajęcia jak channeling. Wywoływanie duchów było jego hobby, od urodzenia się tego pałał. W dzieciństwie wraz z bratem Johnym nie raz wzywali swoich indiańskich przodków. Kończyło się to różnie - czasem się udawało, czasem nie, ale jeśli już ktoś do nich przybywał, to zawsze była to wielka stopa. Ów legendarny stwór z gór skalistych miał z nimi niesamowicie dobry kontakt, gdyż wiele ich łączyło. Duchowość wielkiej stopy i Ajlaji były bardzo zbieżne. Na przykład obu denerwowało kiedy wiatr mierzwił im grzywkę, za to obaj lubili, kiedy ser się topił. Natomiast brat Ajlaji Johny znalazł w wielkiej stopie duchowego mentora, jakim nigdy nie był dla niego jego brat. Channeling nauczył braci Soprano wiele. Duch ich przodków dawały im rady życiowe, które zawsze się sprawdzały. Np. Ajlaja, początkujący pokerzysta dowiedział się, że nigdy nie wchodzi się do gry z siódemka karo na ręce. Wielka stopa wszedł i przegrał. Ajlaja oprócz tego, ze wierzył duchom wierzył też w magię liczb. Np. rok 2012 wg Ajlaji Soprano miał być rokiem niesamowitych przemian gospodarczych, które nieodwracalnie miały zmienić historie świata. Dziedziną w której miały się dokonać największe zmiany nie licząc oczywiście gospodarki miała być duchowość. Channeling nauczył braci Soprano jak żyć. Nie tylko dawal im niezapomniane wrażenia, ale również wiedzę, jaka mogli śmiało i bez obaw wdrażać w swoje życie. Bali się tylko jednego, że ów rok 2012 okaże się jeszcze gorszy i jeszcze bardziej przełomowy niż powiedział im to wielka stopa. Mogło się to przejawić na przykład w tym, że Johny w 2012 roku kończył 25 lat, co dla Indian było magiczną barierą wejścia w dorosłość, a bali się, że magia roku 2012 nie pozwoli Jonhemy przejść próby golenia. Polegała ona na ogoleniu policzków swojego brata tępą siekierą. Dodatkowe utrudnienie, to zawiązane oczy Johnego...
© - www.studioasaf.pl